Szklarska - Wędrówki z wujkiem.
Najlepsze wakacje spędzałem u cioci Klary w Szklarskiej Porębie Górnej. Pociągiem jechałem z mojej Warszawki całą noc, a gdy rano się budziłem zawsze mocno oczy przecierałem, bo widok z okien pociągu był zawsze fascynujący. Wujek Franciszek oprowadzał mnie po sekretnych ścieżkach, abym zobaczył za każdym razem coś nowego.
Szklarska zawsze mnie interesowała, bo było tu inaczej niż na moim Żoliborzu. Kiedyś koledzy wujka robili mi zdjęcia nad Wodospadem Szklarki z wielkim bernardynem, a czasem z misiem w centrum przy wyciągu na Szrenicę. Wędrowaliśmy, także po stronie czeskiej, nawet pojechaliśmy autokarem na wycieczkę do wspaniałych basenów Babilon w Libercu. Obiecał wujek, że pojedziemy do Pragi, ale jakoś to się nam nie udało. Wyprawy miałem nawet dwudniowe. Braliśmy z wujkiem śpiwory i wyruszaliśmy tak daleko, że nie mogliśmy wrócić jednego dnia. W ten sposób dotarłem do schroniska Odrodzenie, a innym razem Chatki Górzystów. Na zawsze Szklarska Poręba pozostanie dla mnie miejscem najlepszych wakacji.
Inne: